Reklama

Polecamy




Guziki strażackie używane w Portowej Straży Pożarnej w Gdyni. Duży (1)

     W Gdyni podczas budowy portu od roku 1926 roku działała Ochotnicza Straż Pożarna. W 1928 roku powołano Obowiązkową Straż Pożarną. Oznaczało to, że w razie alarmu wyznaczeni ludzie porzucali swoje zajęcia, biegli do bazy, po czym wyruszali ze sprzętem do akcji. Port w budowie wymagał ochrony fachowej. Tak powstała pierwsza zawodowa służba ochronna „Portowa Straż Pożarna Gdynia”, podporządkowana Urzędowi Morskiemu Gdynia. Związki z gdyńskim U. M. wyrażały się zewnętrzne w tym, że strażacy nosili mundury zbliżone do marynarskich zaś na pojazdach strażackich umieszczano znak w postaci kotwicy, przy której trzonie po obu stronach znajdowały się litery „U” i „M”.
     Pierwszym Komendantem gdyńskiej Portowej Straży Pożarnej został Jan Pietraszkiewicz; który wcześniej przyjeżdżał z centrali i szkolił na miejscu gdyńskich strażaków. J. Pietraszkiewicz przed II wojną światową, w trakcie wojny i po jej zakończeniu był związany z warszawską Strażą Pożarną; przez pewien czas był komendantem Szkoły Pożarniczej w Warszawie oraz komendantem Miejskiej Straży Pożarnej w Warszawie.
     W październiku 1933 roku w szybko rozbudowującej się Gdyni powstała z konieczności Miejska Zawodowa Straż Pożarna.
      Umundurowanie strażaków portowych od początku różniło się nieco od innych zawodowych jednostek strażackich. Strażacy portowi mieli mundury nawiązujące pewnymi elementami do mundurów marynarskich, dystynkcje, guziki i emblematy na nakryciach głowy oraz krój mundurów wyjściowych przypominał do złudzenia mundury marynarskie. Także hełmy portowych strażaków jako jedyne w Polsce posiadały dwa grzebienie.
     Okres II wojny światowej to przerwa w funkcjonowaniu Portowej Straży Pożarnej. Strażacy w większości trafili do niewoli natomiast obiekt i sprzęt zajął okupant. Port Gdyński zamienił się w bazę niemieckiej marynarki wojennej, nosił wówczas nazwę Kriegsmarine Arsenal Gotenhafen; w strażnicy pełniła służbę niemiecka jednostka strażacka na potrzeby Kriegsmarine.
     W drugiej dekadzie kwietnia 1945 roku reaktywowano Portową Straż Pożarną w Gdyni, początkowo jako oddział Miejskiej Zawodowej Straży Pożarnej w Gdyni by w 1946 roku ponownie przekazać ją Urzędowi Morskiemu a następnie Zarządowi Portu Gdynia.
     W odrębnym materiale zajmiemy się naszymi statkami pożarniczymi jak również postaciami wiodącymi w PSP J. Pietraszkiewiczem oraz  Bronisławem Witkowskim.


Guzik Portowej Straży Pożarnej


     Duży. Jednowarstwowy. Awers biały metal. Widoczne ślady zatłoczenia ucha. W centrum okrągły, symboliczny, pokryty kropkami płonący granat. (Nawiązanie do tradycji grenadierskiej XIX wieku). W środku kotwica admiralicji z przewiniętą liną wzoru stosowanego w Marynarce Wojennej. Od dołu granat do połowy obwodu opasano dwiema gałązkami liści laurowych z owocami na szypułkach, przewiązanych na dole. Siedem płomieni skierowanych końcówkami w górę. Za granatem skrzyżowano dwa topory strażackie. Rysunek opasany wypukłym pierścieniem  przy obrzeżu. Rewers z głębokim pierścieniem technologicznym; ślady listwy technologicznej od prasowania ucha. W górnej części półkolisty wypukły napis; BRON. GRABSKI, pod spodem półkolisty napis ŁÓDŹ. Nad literami  „Ó” oraz „Ł” zamiast kresek umieszczono duże, wypukłe kropki. Średnica 22 mm. Pokazujemy ten guzik oraz mały dla pokazania, że w PSP używano również takie, bowiem guziki typowe dla gdyńskiej portowej straży  (z kotwicą) wytworzono tylko jeden raz.
 

     Guziki oraz informacje o gdyńskiej PSP otrzymałem od Zbigniewa Rybickiego.

                                                                                                               Józef Wąsiewski



Kraj: b.d Materiał: b.d Wysokość: b.d Producent: b.d
Waga: b.d Średnica: b.d Data: b.d Przeznaczenie: b.d